W tej rywalizacji nie chodzi o przypadkowe 1:0, tylko o mecz, w którym zwykle dużo dzieje się w polach karnych i wokół nich. Poniżej rozbieram na czynniki pierwsze statystyki Radomiaka Radom i Widzewa Łódź, czyli bilans bezpośrednich spotkań, najnowszy mecz z 18 kwietnia 2026 roku oraz to, co te liczby mówią o stylu obu drużyn w Ekstraklasie. Patrzę na dane tak, jak zrobiłbym to przy analizie meczowej: nie tylko przez wynik, ale też przez tempo, liczbę strzałów, rożne i momenty, w których spotkanie naprawdę się przechyla.
Najważniejsze liczby tej rywalizacji w jednym miejscu
- W ostatnich pięciu meczach Radomiaka z Widzewem padło 19 bramek, czyli średnio 3,8 gola na spotkanie.
- Obie drużyny trafiały do siatki w 4 z 5 ostatnich bezpośrednich meczów.
- Ostatni mecz w Radomiu zakończył się wynikiem 2:1, a o wyniku przesądziła końcówka i samobój.
- W tym spotkaniu Radomiak oddał 20 strzałów, Widzew tylko 7.
- Przewaga gospodarzy była też widoczna w rzutach rożnych, gdzie było 6:2.
Bilans bezpośrednich spotkań pokazuje, że to para na gole
Gdy patrzę na historię tej pary, pierwsze co rzuca się w oczy, to brak długich serii bezbramkowych. W oficjalnym bilansie bezpośrednich spotkań Radomiak ma 5 zwycięstw, Widzew 4, a 4 mecze zakończyły się remisem. To układ wyrównany, ale jednocześnie wyraźnie „otwarty”, bo średnia goli w całym H2H wynosi 3,23 na mecz. Dla mnie to sygnał, że ta para rzadko zamyka się w sztywnym, defensywnym scenariuszu.
Jeszcze ciekawsze jest to, że w oficjalnych notkach ligowych zwracano uwagę, iż Widzew w 3 z 4 ostatnich spotkań z Radomiakiem strzelał dokładnie 3 gole. To nie jest przypadek, tylko powtarzalny wzór, który dobrze tłumaczy, dlaczego rywalizacja tych zespołów często jest bogata w sytuacje i trudna do przewidzenia jednym spojrzeniem na tabelę. Najczytelniej widać to w ostatnich bezpośrednich spotkaniach.
Ostatnie starcia potwierdzają trend na bramki i wymianę ciosów
| Data | Wynik | Co to pokazuje |
|---|---|---|
| 17.10.2025 | Widzew Łódź 3:2 Radomiak Radom | Mecz na pięć goli i kolejny dowód, że ta para lubi otwarte granie. |
| 28.02.2025 | Radomiak Radom 1:1 Widzew Łódź | Jedyny remis w tej serii, ale i tak bez spokojnego, „zamkniętego” przebiegu. |
| 23.08.2024 | Widzew Łódź 3:2 Radomiak Radom | Znowu wynik na styku, z dużą liczbą bramek po obu stronach. |
| 25.05.2024 | Radomiak Radom 1:3 Widzew Łódź | Widzew skuteczny na wyjeździe i potrafiący przełamać mecz jednym fragmentem. |
| 02.12.2023 | Widzew Łódź 0:3 Radomiak Radom | Jedyny mecz w tej serii bez goli obu stron, ale nadal z wyraźnym rozstrzygnięciem. |
W pięciu ostatnich spotkaniach padły łącznie 19 gole. Cztery z nich zakończyły się z trafieniami obu drużyn, a trzy miały przynajmniej 4 bramki. To ważne, bo pokazuje, że w tej rywalizacji statystycznie częściej wygrywa scenariusz z otwartą grą niż ostrożne czekanie na błąd przeciwnika. Ten trend znalazł potwierdzenie także w meczu z 18 kwietnia 2026 roku.

Ostatni mecz w Radomiu był bardziej otwarty niż sam wynik sugeruje
Spotkanie z 18 kwietnia 2026 roku zakończyło się wygraną Radomiaka 2:1, ale sam rezultat nie oddaje w pełni obrazu gry. Gospodarze długo musieli pracować na przełamanie, a mecz rozstrzygnęły dopiero bramka samobójcza Christosa Donisa i dwa późne trafienia, w tym decydujący gol Luquinhasa w doliczonym czasie. Z mojego punktu widzenia to klasyczny przykład meczu, w którym wynik i przebieg nie są identyczne.
| Statystyka | Radomiak | Widzew | Interpretacja |
|---|---|---|---|
| Strzały | 20 | 7 | Radomiak był wyraźnie aktywniejszy w ataku. |
| Zablokowane strzały | 7 | 1 | Gospodarze częściej dochodzili do sytuacji, ale nie zawsze z czystym uderzeniem. |
| Obrony bramkarza | 2 | 3 | Widzew musiał częściej ratować się interwencją golkipera. |
| Rzuty rożne | 6 | 2 | Radomiak dłużej utrzymywał presję pod bramką rywala. |
| Spalone | 2 | 0 | Radomiak częściej próbował atakować głębiej za linię obrony. |
| Wszystkie podania | 336 | 337 | Posiadanie i liczba zagrań były bardzo wyrównane. |
| Udane podania | 262 | 236 | Jakość rozegrania była lepsza po stronie Radomiaka. |
| Wślizgi | 10 | 13 | Widzew częściej bronił się interwencją i doskokiem do rywala. |
| Faule | 12 | 15 | Goście grali bardziej agresywnie i częściej przerywali akcje. |
| Żółte kartki | 4 | 2 | Intensywność była wysoka, ale kontrolowana tylko częściowo. |
To właśnie lubię w takich meczach: liczby pokazują, że można mieć podobny czas przy piłce, a i tak być zupełnie inną drużyną w ataku. Radomiak był bardziej konkretny w finalizacji akcji, Widzew bardziej reaktywny w obronie i częściej łamał rytm gry faulami. Z takiego obrazu łatwo przejść do pytania, co te liczby mówią o stylu obu drużyn.
Co te statystyki mówią o stylu Radomiaka i Widzewa
W tej parze nie patrzę wyłącznie na tabelę, tylko na to, jak dochodzi do sytuacji. Radomiak częściej buduje przewagę przez objętość ataku, czyli dużą liczbę wejść w pole karne, strzałów i rożnych. Widzew z kolei częściej próbuje przerywać tempo, a więc gra bardziej fizycznie, z większą liczbą fauli i wślizgów. To ważne, bo w fazach przejściowych, czyli po odzyskaniu piłki i szybkim przejściu do ataku, oba zespoły potrafią zrobić różnicę.
W praktyce oznacza to tyle, że w tej rywalizacji o wyniku często decydują detale: pierwszy gol, skuteczność po stałym fragmencie gry i reakcja po stracie. Stałe fragmenty, czyli rzuty rożne, wolne i wrzuty z autu, są tu realnym narzędziem, a nie ozdobą statystyk. Jeśli jedna ze stron przestaje wygrywać drugie piłki, czyli te spadające po wybiciu lub odbiciu, bardzo szybko traci kontrolę nad meczem. To właśnie dlatego sama liczba podań nigdy nie wystarcza do uczciwej oceny tej pary.
Na co uważać, gdy czytasz takie statystyki
Największy błąd popełnia się wtedy, gdy ktoś patrzy tylko na posiadanie piłki i na tej podstawie uznaje, że jedna drużyna „kontrolowała” mecz. W praktyce to za mało. W meczu Radomiaka z Widzewem bardziej liczyły się strzały, rożne i końcówka niż sam procent przy piłce. Właśnie dlatego przy takich analizach ja zawsze sprawdzam kilka rzeczy naraz.
- Strzały i strzały celne, bo pokazują, kto naprawdę dochodził do sytuacji.
- Rzuty rożne, bo często zdradzają presję pod bramką rywala.
- Kartki i faule, bo mówią, czy zespół bronił się chaotycznie, czy kontrolował ryzyko.
- xG, czyli oczekiwane gole, bo ten wskaźnik lepiej niż sam wynik pokazuje jakość okazji bramkowych.
Drugi błąd to wyciąganie wniosków z jednego spotkania. W tej rywalizacji pojedynczy mecz potrafi mocno przesunąć obraz, ale dopiero seria kilku spotkań daje sensowny wzór. Dlatego traktuję ostatnie mecze jako kierunek, a nie jako niepodważalny wyrok. Właśnie dlatego patrzę na tę parę szerzej, a nie tylko przez pryzmat jednego wyniku.
Co zostaje z tej rywalizacji przed kolejnym gwizdkiem
Jeśli miałbym zamknąć tę analizę jednym zdaniem, powiedziałbym tak: Radomiak i Widzew bardzo często grają mecze, w których wynik jest tylko finałem dłuższej wymiany argumentów. To rywalizacja dobra do czytania statystyk, bo liczby naprawdę pomagają zrozumieć przebieg spotkania, a nie tylko jego końcowy efekt.
Przed następnym starciem warto śledzić przede wszystkim formę napastników, liczbę stałych fragmentów i absencje w środku pola. W tej parze nawet drobna zmiana, na przykład brak jednego agresywnego pomocnika albo osłabienie na boku obrony, potrafi przesunąć mecz z otwartego w chaotyczny albo odwrotnie. I właśnie dlatego statystyki Radomiaka z Widzewem są tak interesujące, bo pokazują mecz, który rzadko daje się zamknąć w jednym prostym schemacie.