Kto dziś rozdaje karty w najbardziej konkurencyjnej dywizji UFC? Ranking wagi lekkiej pokazuje nie tylko mistrza i kolejność pretendentów, lecz także możliwe scenariusze kolejnych walk. Poniżej znajdziesz aktualne zestawienie na wrzesień 2026 roku, wyjaśnienie najważniejszych zmian oraz ocenę sytuacji Mateusza Gamrota.
Najważniejsze informacje o rankingu wagi lekkiej UFC
- Justin Gaethje jest aktualnym mistrzem dywizji do 155 funtów.
- Ilia Topuria zajmuje pierwsze miejsce po utracie pasa.
- Arman Tsarukyan pozostaje jednym z głównych kandydatów do walki o tytuł.
- Mateusz Gamrot znajduje się na 9. pozycji w oficjalnym zestawieniu.
- Walka Tsarukyan kontra Mauricio Ruffy może mocno zmienić układ czołówki.

Aktualny ranking UFC w wadze lekkiej
Poniższa lista przedstawia najnowszy dostępny ranking UFC w dywizji lekkiej. Mistrz nie jest wliczany do numerowanej piętnastki, dlatego Justin Gaethje widnieje osobno nad pretendentami. Limit tej kategorii wynosi 155 funtów, czyli około 70,3 kg.
| Miejsce | Zawodnik | Status |
|---|---|---|
| Mistrz | Justin Gaethje | Obrońca pasa |
| 1 | Ilia Topuria | Były mistrz |
| 2 | Arman Tsarukyan | Główny pretendent |
| 3 | Charles Oliveira | Były mistrz |
| 4 | Max Holloway | Były mistrz wagi piórkowej |
| 5 | Paddy Pimblett | Czołowy pretendent |
| 6 | Quillan Salkilld | Rankingowy debiutant |
| 7 | Renato Moicano | Top 10 |
| 8 | Benoît Saint Denis | Top 10 |
| 9 | Mateusz Gamrot | Top 10 |
| 10 | Mauricio Ruffy | Rosnący pretendent |
| 11 | Tom Nolan | Top 15 |
| 12 | Rafael Fiziev | Top 15 |
| 13 | Tofiq Musayev | Top 15 |
| 14 | Grant Dawson | Top 15 |
| 15 | Rafa Garcia | Top 15 |
Według oficjalnego zestawienia UFC liderem pozostaje Gaethje, a za nim znajduje się Topuria. To ważne rozróżnienie, bo pierwsze miejsce nie oznacza automatycznie walki o pas. O kolejności decydują również terminarz, aktywność zawodnika, sposób zwycięstwa i dostępność rywali.
Dlaczego Justin Gaethje jest mistrzem, a Topuria spadł na pierwsze miejsce
Justin Gaethje zdobył pełnoprawny pas po zwycięstwie nad Ilią Topurią. Hiszpan zachował jednak bardzo wysoką pozycję, ponieważ wcześniej wypracował status niepokonanego mistrza i jednego z najbardziej niebezpiecznych zawodników w całej organizacji.
Moim zdaniem pierwsza pozycja Topurii ma sens sportowy. Jedna przegrana nie przekreśla wcześniejszych osiągnięć, szczególnie gdy zawodnik nadal pozostaje realnym zagrożeniem dla każdego rywala. W wadze lekkiej różnica między numerem jeden a pretendentem z drugiej pozycji bywa zresztą niewielka.
Najciekawiej wygląda sytuacja Armanda Tsarukyana. Ormianin zajmuje drugie miejsce i ma profil idealnego pretendenta do walki mistrzowskiej. Łączy mocne zapasy, presję i umiejętność kontrolowania tempa pojedynku, dlatego stylistycznie może być dla Gaethjego bardzo niewygodnym przeciwnikiem.
UFC pokazuje obecnie również Meta UFC Rankings, czyli zestawienie oparte na danych z walk. To może powodować różnice względem klasycznej listy tworzonej wcześniej przez panel medialny. Czytelnik powinien zawsze sprawdzić, który rodzaj rankingu ogląda i z jakiej daty pochodzi aktualizacja.
Najważniejsze nazwiska w czołówce dywizji
Ilia Topuria pozostaje najgroźniejszym pretendentem
Topuria jest przykładem zawodnika, którego pozycja nadal wynika z jakości, a nie wyłącznie z ostatniego wyniku. Jego boks, siła ciosu i umiejętność zamykania rywala pod siatką sprawiają, że rewanż z Gaethjem byłby naturalnym sportowym scenariuszem.
Arman Tsarukyan walczy o bezpośrednią drogę do tytułu
Tsarukyan ma przed sobą starcie z Mauricio Ruffy na gali UFC 331 zaplanowanej na 19 września 2026 roku. To zestawienie ma dużą wagę, ponieważ wygrana nad zawodnikiem z top 10 może przybliżyć zwycięzcę do walki o pas.
Arman będzie chciał narzucić zapasy i pracę przy siatce, natomiast Ruffy słynie z dynamicznej stójki i nokautującej siły. Jeżeli Brazylijczyk wygra efektownie, może bardzo szybko przeskoczyć kilka miejsc w rankingu. W tej dywizji jeden mocny występ potrafi zmienić pozycję bardziej niż kilka zachowawczych zwycięstw.
Przeczytaj również: Zawodnicy MMA - Droga na szczyt, trening i realia sceny
Charles Oliveira i Max Holloway nadal są w ścisłej elicie
Charles Oliveira zajmuje trzecie miejsce, choć jego pozycja opiera się przede wszystkim na dorobku, doświadczeniu i wcześniejszym panowaniu nad dywizją. Brazylijczyk wciąż ma umiejętności, by pokonać każdego, ale droga do kolejnej walki o tytuł wymaga od niego zwycięstwa nad rywalem z samej czołówki.
Max Holloway jest z kolei nietypowym zawodnikiem w tej klasyfikacji. Były mistrz wagi piórkowej wnosi do dywizji świetną pracę na nogach, tempo i wyjątkową odporność. Jego obecność na czwartym miejscu pokazuje, że ranking lekkiej kategorii przyciąga także zawodników, którzy wcześniej dominowali w niższych wagach.
Gdzie w tym układzie znajduje się Mateusz Gamrot
Mateusz Gamrot zajmuje 9. miejsce, co oznacza, że nadal znajduje się w ścisłej czołówce UFC. Dla polskiego zawodnika to bardzo dobra pozycja, ale jednocześnie moment, w którym nie można pozwolić sobie na przypadkową porażkę.
Największym atutem Gamrota pozostają zapasy, kontrola pozycji i umiejętność narzucania rywalowi niewygodnego rytmu. W praktyce jego walki często rozstrzygają się nie jednym efektownym ciosem, lecz tym, kto lepiej zarządza przestrzenią, kondycją i kolejnymi próbami sprowadzeń.
W mojej ocenie Polak potrzebuje zwycięstwa nad zawodnikiem z top 10, aby realnie myśleć o powrocie do ścisłej walki o tytuł. Sama wygrana z rywalem spoza rankingu może poprawić bilans, ale nie musi przynieść dużego awansu. Liczy się nie tylko zwycięstwo, lecz także nazwisko pokonanego przeciwnika.
Gamrot powinien też uważać na zawodników takich jak Ruffy, Nolan czy Salkilld. To przedstawiciele nowej fali, którzy nie mają jeszcze takiego doświadczenia jak Oliveira czy Holloway, ale nadrabiają szybkością, świeżością i odważnym stylem.
Jak interpretować ranking przed kolejną galą
Ranking UFC nie jest tabelą ligową, w której każdy awans wynika z prostego przelicznika punktów. Zawodnik może wygrać, a mimo to pozostać na tym samym miejscu, jeśli pokonał rywala niżej notowanego. Z kolei efektowny nokaut nad przeciwnikiem z top 5 może przynieść skok o kilka pozycji.
Przy ocenie sytuacji warto sprawdzić cztery elementy:
- ostatni wynik i poziom pokonanego rywala,
- aktywność zawodnika oraz długość przerwy,
- styl zwycięstwa, na przykład decyzja, poddanie lub nokaut,
- aktualne plany organizacji i dostępność innych pretendentów.
Najczęstszy błąd polega na traktowaniu rankingu jak bezdyskusyjnej odpowiedzi na pytanie, kto jest najlepszy. To raczej fotografia sytuacji z konkretnego momentu. Po jednej gali kolejność może się zmienić, szczególnie gdy walczą zawodnicy z miejsc od drugiego do dziesiątego.
Dlatego przy analizie warto rozdzielić pozycję w rankingu od realnej ścieżki do pasa. Czasem czwarty zawodnik jest bliżej walki mistrzowskiej niż drugi, bo ma już zakontraktowany pojedynek i pozostaje aktywny.
Walka, która może przetasować ranking lekkiej dywizji
Najbliższe starcie Armanda Tsarukyana z Mauricio Ruffy może mieć większe znaczenie, niż sugeruje sama różnica miejsc. Tsarukyan broni pozycji numer dwa, a Ruffy jako dziesiąty zawodnik ma szansę zdobyć ogromny kapitał rankingowy jednym zwycięstwem.
Jeżeli wygra Arman, umocni się jako najbardziej logiczny pretendent do walki z Gaethjem lub Topurią. Jeśli triumfuje Ruffy, dywizja dostanie nowego gracza z dużym rozpędem, a nazwiska takie jak Gamrot, Saint Denis i Moicano mogą zostać wciągnięte w walkę o utrzymanie miejsca w top 10.
Na ten moment najważniejszy wniosek jest prosty. Waga lekka UFC pozostaje otwarta, a różnice między czołowymi zawodnikami są na tyle małe, że jedna dobrze dobrana walka może zmienić całą kolejkę do mistrzowskiego pasa.